„Księga przebudzenia. Przesłanie na każdy dzień roku” Mark Nepo

1a9459f1a70d4818b49326005a95377b_1920x1080

Przebudź się w 2015 roku

Zdarza się, że ludzie potrzebują jakiejś rady albo wskazówki, ale nie mają się do kogo zwrócić po pomoc. Poszukują więc innego, zastępczego źródła, które ich zmotywuje, ukierunkuje w podjęciu decyzji. Taką rolę pełnią często horoskopy. Wielu zarzuca im, że są tworzone tak, aby pasowały dla każdego odbiorcy, mnie osobiście rzadko kiedy się sprawdzają. Mam jednak wrażenie, że ich zadaniem nie jest mówienie ludziom, jak mają żyć, ale sprawianie, żeby ci po prostu żyli. Są jak rzut monetą, który decyduje, w którą stronę skręcisz. Niby przypadkowe, ale nadajemy im głębszy sens. Tak jak już wspominałam, horoskopy nie są dla mnie, potrzebuję więc innego motywatora, zastrzyku optymizmu, dawki złotych myśli. Zawsze z początkiem roku kupuję jakiś kalendarz, który opatrzony jest właśnie takiego rodzaju komentarzami. Szukam i znajduję.
Poprzednio były to takie pozycje jak Rok 2013 z księdzem Twardowskim i Kalendarz dobrych myśli Beaty Pawlikowskiej na 2014. Można zatem powiedzieć, że mam pewny, wypracowany pogląd na tego typu literaturę. W nowym, nadchodzącym roku, przez 365 dni będzie mi towarzyszyć inna lektura, mianowicie Księga przebudzenia. Przesłania na każdy dzień roku od Marka Nepo.
Specjalnie dla was przejrzałam tę pozycję. Główną kwestią, jaka mnie interesowała, jest to, czy spełnia ona swoją rolę. Kartka po kartce analizowałam zanotowane tam rozważania i nawet nie zauważyłam, kiedy znalazłam się w lipcu. Jestem urzeczona zarówno treścią, jak i formą. Dlaczego?
 
Myślę, że klucz tkwi w konstrukcji. Każdy dzień miesiąca rozpoczyna się od tytułu, który w pewnym sensie wprowadza nas do rozważania, jakie będzie obowiązywać. Aby odpowiednio wytłumaczyć wam, o czym mówię, przywołam kilka przypadkowych przykładów.
3 KWIETNIA
Potrzeba mówienia
 
24 LIPCA
Opuść sieć problemów

 

Rolę wstępu pełni cytat – czy to z fragmentu wiersza, opowiadania, a nawet z modlitwy różnych religii. Już sam początek skłania do myślenia i pozytywnie nastraja. Kiedy przeczytałam słowa J. W. Goethego z Błogiej tęsknoty, więcej nie trzeba mnie było przekonywać.

Póki tego nie posiądziesz
Zgiń i znów się przemień!
Tylko smutnym gościem będziesz
Na tej ciemnej ziemi.

 

Po tak skonstruowanym wstępie przechodzimy do krótkich rozmyślań, kilka dobrych rad na nadchodzący dzień. Często zdarza się, że wątpimy w nasze możliwości, dopada nas znużenie i zniechęcenie. Autor próbuje nas przekonać, że nawet najgorzej zapowiadający się dzień może okazać się inspirujący i ważny w naszym życiu.

 
Każdy wpis podsumowany jest kilkoma zaleceniami, ćwiczeniami, które można wykonać, aby się wyciszyć, zrelaksować. Odnoszą się one na przykład do słuchania muzyki z motywem wiatru, rozmowy z bliską naszemu sercu osobą na tematy, których do tej pory nie poruszaliśmy. Kilka z nich opiera się także na medytacji. Wiem, że są ludzie negatywnie do niej nastawieni z różnych powodów; wydaję mi się, że tego typu ćwiczenia możemy zastąpić po prostu inną próbą wyciszenia się, czy to na zasadzie modlitwy, czy też marzenia. Najważniejsze, aby zrzucić z siebie dawkę negatywnych emocji.
W taki oto sposób Mark Nepo prowadzi nas przez wszystkie dni w roku. Jest to bardzo specyficzny, w pewnym sensie nie tyle myślicielski, co liryczny kalendarz, który powinien spodobać się wszystkim poszukującym wsparcia estetycznego czy duchowego.
 
Jedną z kwestii, o której muszę wspomnieć, jest brak miejsca na własne notatki. Fakt, nazywam tę pozycję kalendarzem, bo ma ona taką formę, ale jest to raczej moje osobiste określenie. Zapewne dlatego autor używa terminu „księga” – żeby wyrazić się jasno, zaznaczam więc ponownie, że nie ma w nim przydzielonego obszaru na własne rozważania, inaczej mówiąc: listy zakupów w nim nie zanotujecie. To tak, żeby odpowiednio, a wręcz nieco łopatologicznie wyjaśnić rozmieszczenie tekstu, bo w tego typu pozycji jest to ważny element.
 
Komu polecam? Wszystkim zapracowanym, zagonionym ludziom, którzy w gorsze dni potrzebują przeczytać kilka motywujących i inspirujących zdań. Osobom lubiącym zagłębiać się w obszary duchowości i osobowości człowieka. Mam nawet wrażenie, że jeśli komuś wydaje się, że to książka nie dla niego, to po przeczytaniu fragmentu zmieni zdanie. A może to uczynić… o tutaj.
Ocena: 7/10
Recenzowała: Sylwia
INFORMACJE:
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Illuminatio
Kategoria: kalendarz, ezoteryka
Liczba stron:481
Print Friendly

Jedno przemyślenie na temat “„Księga przebudzenia. Przesłanie na każdy dzień roku” Mark Nepo”

  1. ~awiola pisze:

    Konstrukcja jest rzeczywiście bardzo ciekawa. A w dzisiejszych czasach chyba wszyscy są zaganiani, więc to coś dla mnie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook