Wykład otwarty ekipy z Busem Przez Świat – czasem studia są fajne

pobrane (4)

W piątek wybrałam się na wykład otwarty, na którym miała wystąpić drużyna z „Busem Przez Świat”. To studencki projekt, którego celem było objechanie jak największej ilości państw za jak najmniejszą cenę. Jak dotąd Ekipa odniosła duży sukces – 52 państwa w 12 wyprawach. A Wy kojarzycie ich pewnie albo przez bloga, fanpage lub też przez ich dwie książki, które recenzowała zresztą Sylwia – „Busem Przez Świat. Wyprawa pierwsza” i „Busem Przez Świat. Ameryka za 8 dolarów”

Na wykładzie zgromadziło się sporo studentów z mojej uczelni, niech Wam zdradzę – z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. A że obecnie są Mosty Ekonomiczne, czyli wymiana studentów, to była też spora grupa ludzi z Krakowa. Bardzo głośna grupa, z dużym kacem zbiorowym, o czym świadczyły legendy o tym, co działo się na akademikach, jak i liczne butelki wody mineralnej, które ze sobą zabrali. Jednak nie o studentach tu mowa, lecz o podróżnikach. Pojawiło się ich dwoje – Karol (który był na wszystkich wyprawach) i Ola. Przyjechali oczywiście swoim Busem, czym wzbudzili sporą sensację w mieście oraz u nas na parkingu. 

Sam wykład był bardzo ciekawy i inspirujący. Nie są to wcale przesadzone słowa, bo można się taką relacją naprawdę podekscytować. Od razu się myśli „ja też tak chcę!” i snuje marzenia/plany związane z podróżami za osiem dolarów po Stanach i nie tylko. Było też zabawnie, bo ekipa ma świetne poczucie humoru. Karolowi świetnie wychodziło opowiadanie, myślę, że nikt nie żałował tego, że urwał się rano z wykładów i pofatygował na ten jeden, specjalny. Mieli ze sobą oczywiście książki, które chcieli nam sprzedać, ale robili to w taki sposób, że wyszło miło, ironicznie i znowu… zabawnie.

Głównym tematem, który poruszyli to „Dlaczego boimy się podróżować?”. I na przykładzie własnego doświadczenia podważali liczne tezy, że za drogo, za niebezpiecznie, że coś się zepsuje. Z tego, co mówił Karol, wywnioskowałam, że słynny bus był ich głównym problemem. Kupiony za dwa tysiące, ze starymi częściami był po prostu rozsypującą się kupką nieszczęścia. A jednak udało im się rozwiązać każdy kłopot, jak np. brak koła na środku niczego, rozwalony silnik oraz inne rzeczy związane z mechaniką, o których nie mam zielonego pojęcia. Jestem pełna podziwu, że mieli tyle szczęścia i że spotkali na swojej drodze naprawdę dobrych ludzi, którzy pomogli im albo za „ładny uśmiech” lub też za symboliczną kwotę. W takich momentach moja wiara w ludzkość powraca. Podobało mi się też to, że ukazali Polaków za granicą nie jako szuje, ale właśnie ludzi o wielkich sercach, którzy głównie nieśli im wsparcie w trudnych sytuacjach.

Jeśli bardziej ciekawi Was temat wykładu to zajrzyjcie na stronę Ekipy, zamieścili tam artykuł dokładnie pod takim samym tytułem – LINK. I są tam również zdjęcia, które były nam wyświetlane.

Z ciekawostek udało nam się dowiedzieć, że Karol i Ola są parą. Zadał je jeden ze wścibskich studentów, oczywiście z Krakowa ;) I że Karol dalej mieszka z mamą, choć chce się ustatkować. Najlepszy moment: gdy Ola zapytała, „a kim jesteś zainteresowany? Mną czy Karolem?”.

I najważniejsze! Myślicie o podróżach? Chcecie przeżyć podobną przygodę jak Ekipa z „Busem Przez Świat”? Można dołączyć do projektu w każdej chwili. Co roku Ekipa zabiera ze sobą kilku swoich czytelników, więcej na tej stronie – LINK. I tak realnie, bo wiadomo, że pewnie nie jest tak łatwo się dostać. Z tego, co mówili, trzeba zapisać się na grupy na FB i czekać na informację, że ruszają zapisy. Wtedy rozgrywa się to na zasadzie „kto pierwszy ten lepszy” lub też decydują umiejętności kandydatów jak np. znajomość języków. Dla tych, którzy chcą spróbować, życzę powodzenia!

I kończę moją mini relację. Jak tylko będziecie mieć szansę dostać się na wykład prowadzony przez „Busem Przez Świat” to nawet się nie zastanawiajcie. Dostaniecie zastrzyk energii, inspiracji i poprawicie sobie humor. Polecam!

Gaba

Print Friendly

Jedno przemyślenie na temat “Wykład otwarty ekipy z Busem Przez Świat – czasem studia są fajne”

  1. dom_krawiec pisze:

    No ciekawe, nawet na studiach fajne rzeczy można zobaczyć ;) Zazdroszczę spotkania, może i u mnie się pojawią? Muszę trzymać rękę na pulsie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook