FanFiction – studium przypadku

pobrane (11)

Cykl: Każdy FAN musi mieć FUN

Fan fiction (skrótowo: fanfic, ff) – opowiadania tworzone nieoficjalnie przez fanów filmu, książki, serialu itp., wykorzystujące postaci i świat z oryginalnego utworu. Aby w pełni zrozumieć fanfik, trzeba znać pierwowzór.

- Wikipedia

Oprócz miłości do książek gdzieś po drodze zakochałam się także w fanfiction. I całkowicie przepadłam.

Od lat czytam fanfiction. Zaczęło się od fandomu Harry’ego Pottera (Potterhead), potem zainteresowałam się opowiadaniami związanymi z filmami Marvela, później następne i następne fandomy. Incepcja, Igrzyska Śmierci, Władca Pierścieni, House, Chirurdzy, Opowieści z Narnii, Teen Wolf, Sherlock… Moje życie zostało zdominowane przez fanfiction, tak, że niektóre z nich są dla mnie pewnego rodzaju kanonem, czymś, co czytam po kilka razy, a ich fragmenty znam na pamięć. Dodatkowo miłym uczuciem jest bycie częścią jakieś społeczności. Zloty, dyskusje, wymiany linkami, prośby o opinię, betowanie (sprawdzanie) tekstów – oprócz prowadzenia tego bloga, to moje drugie życie w Internecie.

Ostatnio śmiałam się sama z siebie, bo jeśli chodzi o młodzieżowy serial o wilkołakach – Teen Wolf, to właściwie zaczęłam go poznawać przez fanfiction. Trafiłam na teksty euphoria814 na Archive of Our Own i wciągnęłam się w sam fandom, kompletnie nie znając serialu. Przeczytałam chyba wszystko, co mogłam, w kilka tygodni pochłonęłam polskie i angielskie ff, a dopiero później zaczęłam oglądać produkt MTV. I oczywiście za każdym razem shippowałam parę Stiles/Derek, która w serialu nie występuje, ale jest za to bardzo popularna wśród pisarek fanficków.

Fandom Harry’ego Pottera jest ciekawym zjawiskiem. Moje ulubione miejsce w sieci z nim związane to Forum Literackie Mirriel. Ale czytam także inne, jak forum Drarry, Snarry, znane FanFiction Net. Po latach udzielania się na tych stronach wiem, którzy autorzy dobrze piszą i tłumaczą, komu mogę zaufać i bez sprawdzania komentarzy, przeczytać opowiadanie, bo z pewnością będzie ono znakomite. Często zdarza mi się siedzieć do trzeciej w nocy nad jakimś fanfiction. Ciekawe jest także to, że mam wrażenie, iż nic mnie już nie zdziwi w fandomie. Pary homoseksualne – to tutaj zupełnie normalne, a co więcej, są nawet bardziej popularne niż heteroseksualne. Harry i Snape? Harry i Draco Malfoy? Harry i Voldemort? Remus Lupin i Syriusz Black? Możecie mnie osądzać, ale teksty z takimi parrinagmi są jednymi z lepszych. Trzeba jednak wiedzieć jedno, można trafić na naprawdę złe fanfiction, które prawdopodobnie zrazi nowicjusza i widząc taką parę, następnym razem powie tylko „fuuj” uciekając gdzie pieprz rośnie. Ale po latach czytania wiem, że są naprawdę dobre, mocne i wstrząsające teksty. Warto się odblokować i dać szansę także takim fanfiction. Oczywiście rozumiem, jeśli ktoś ma inne zdanie, przeczytałam już wiele dziwnych ficków (raz nawet głównym wątkiem był romans Tiary Przydziału i Albusa Dumbledora) – jedne okazywały się gniotami, a inne, mimo swojej inności były świetne.

- Eeee… – powiedział. – Jestem… eee… Harry Potter. I nie rozwijam się intelektualnie od dwunastego roku życia. Bardzo lubię… yyy… quidditcha, a tak w ogóle to zło jest złe. A Hermiona jest lepsza w tych wszystkich mózgowych sprawach. Dziękuję za uwagę.

„Światło pod wodą”, tłum. NocnaMaraNM 

Kocham ficki za to, że czasem dają mi więcej emocji niż nie jedna książka. Pisarze publikujący w Internecie odkrywają nowe wątki, swoimi pomysłami zarażają tysiące fanów i czasami wykorzystują potencjał danego bohatera, parringu, który autor powieści pominął lub nie wziął w ogóle pod uwagę. Pokazują mi także, że ludzie są naprawdę utalentowani – potrafią pisać historię, które wzruszają, bawią lub wywołują dreszcz przerażenia. I co ważne, autorzy ficków są aktywni na swoich blogach, na forach i mają dobry kontakt z czytelnikami, którzy mogą komentować, udzielać im rad, wytykać błędy. To także możliwość szlifowania języka obcego, bo na porządku dziennym jest tłumaczenie fanfiction z angielskiego, rosyjskiego, niemieckiego itd.

Fan-Art-harry-and-hermione-21065997-500-209

Potterowe fanfiction wywołuje u mnie chyba największy sentyment. Ten fandom ma wokół siebie największą społeczność fanów. Są nawet pewne klasyki, które każdy fan powinien znać. Będzie to Trylogia Smutku, Głupiec Enahmy, Slyteriniada Toroj, Skrzydlaci, Więzy krwi Naji Snake, Edukacja Toma Leszka, Harry Potter i Koniec Świata Irytka, Krukonianda Bastet, Cykl Trumienny Arien Halfelven, Oswoić smoka, Pogrzeb i stypa, Wigilia w Norze Arthura Weasleya, Saga Rodu Potterów, Madame Evans, KoHam Lunę Lovegood Magdalith, Czarny aksamit Fayet, R. A. B. Nilc, Światło pod wodą Maya , Saga o Lucy Potter Idy Lowry, Magia Krwi Gateway Girl, Rok jak żaden inny Aspen in the Sunlight, Harry Potter i Wewnętrzny Wróg, Harry Potter i Zniewolone Dusze Theowyn, Opowieść o życiu i śmierci gwiazd Akzseingi, Okruchy katali, Dwadzieścia lat wcześniej, Dary śmierci Elleen, Ukochana polityka tłumaczona przez Donnie, miniaturki bardzo_czarnego_kota – to naprawdę genialne teksty, ale też dopiero początek mojej listy, gdyż jest ich o wiele, wiele więcej.

— Co uczynisz w zamian, Severusie? — zapytał Albus Dumbledore po wysłuchaniu jego prośby.
—  W zamian? Wszystko — odparł Severus, nie wiedząc jeszcze, na co się porywa.
— Doskonale! Zostaniesz moim szpiegiem. Akurat brakowało mi jakiegoś fraj… to znaczy: ochotnika.

„Bliski dekonspiracji jak nigdy dotąd”, Pantery

Kojarzycie wyznania Rowling na temat jej bohaterów? Ostatnio dowiedzieliśmy się, że Hermiona tak naprawdę powinna być z Harry’m. I cóż, w wielu fanfiction jest – jeszcze przed tą wypowiedzią fani polubili ten parring, a aktualnie stał się nawet bardziej popularny.

tumblr_n31vkyaXOL1st317lo1_500

Znacie może film Incepcja z Leonrado DiCaprio? To mój kolejny ulubiony fandom, a najpopularniejszą w nim parą jest Arthur/Eames. Moja fascynacja zaczęła się od ficka Skarb w tłumaczeniu Donnie. Genialny. Alternatywne uniwersum, czyli szkoła średnia, gdzie Eames wcale nie jest fałszerzem, ale nauczycielem angielskiego, a Arthur jego uczniem. Fanfiction może wydać się wam z początku skomplikowane, bo samo tło fabuły filmu przepadło i zostało zastąpione innym – za to kombinowanie, wyobraźnię i oryginalność uwielbiam autorów ff. A ten fandom jest naprawdę bardzo odkrywczy, w końcu autorzy muszą odnaleźć się w samej teorii snu w śnie, co nie jest łatwe.

Slashe, czyli opowiadania z parą homoseksualną wiążą się z bardzo znanym serialem BBC, czyli Sherlockiem. I okazuje się, że autorzy kochają parę Sherlock/John. Sama jakoś nie przepadam, choć znam kilka świetnych tekstów, które warto przeczytać. Z tego fandomu ukochałam sobie fanfiction, które wiąże Sherlocka z Molly. Niestety więcej takich opowiadań można znaleźć po angielsku, ale po polsku także mogę polecić kilka naprawdę dobrych.

– Severusie…
– Tak?
– Krew ci kapie…
– No tak, plamię twój cenny dywan, odziedziczony zapewne po czworgu Założycielach. A jak nie po nich, to po innym zamierzchłym a sławetnym Dyrektorze, który na pewno, ale to na pewno był Gryfonem. Nakapię jeszcze z tej strony, żeby było symetrycznie.
– Piłeś.
– Co ty nie powiesz.
– Masz takie urocze słowotoki po pijanemu.

„Rozmowy Trumienne”, Arien Halfelven

A teraz trochę o sarkastycznym superbohaterze – Tony’m Straku i Lokim. To kolejna para, którą kochają pisarze ficków. U mnie przygoda z tymi dwoma, tak różnymi od siebie panami zaczęła się od tłumaczenia Nieoficjalnie otempory. Później przez kilka następnych tygodni czytałam, co wpadło mi w ręce. Ten przykład, jak i wiele innych pokazuje, że niemożliwe może stać się możliwe. Autorzy ff zauważają, że dane postaci mogłyby do siebie pasować, że w filmie/serialu/książce jest między nimi jakaś chemia, coś, na co normalna osoba raczej nie zwróci uwagi, ale my to widzimy i tak właśnie powstają kolejne parringi. Tak samo jest z Harry’m i Draco – uwielbiam teksty z nimi, zresztą tworzą oni znowu, pewną klasykę ff –mają nawet swoje odrębne fora, jak np. Forum Drarry. Nawiązując do tematu, wrócę jeszcze do Teen Wolfa i Stiles/Derek. Jeśli jesteście fanami serialu, to pewnie zaważyliście, że nawet aktorzy często śmieją się z Dylana O’Brien i Tylera Hoechlin, a sami zainteresowani niemal w każdym wywiadzie, czy na Comic Conie shippują swój parring.

Pisarze, którzy dorośli na fanfiction i tak też rozpoczęli swoje kariery to kolejny istotny wątek. Cassandra Clare, autorka popularnej serii Dary Anioła stworzyła także kilka fanficków. Najpopularniejszym jest Trylogia Draco, czytając teraz jej książki, za każdym razem widzę podobieństwo Draco z Jacem, czy też Ginny z Clary. Jednak postać Cassandry w świecie fikcji owiana jest złą sławą. Podobno jej Trylogia Draco to plagiat, znaleźć w nim można skopiowane fragmenty z Buffy the Vampire Slayer. Tłumaczenie jej tekstów utknęło w martwym punkcie, gdyż większość została usunięta z forów internetowych. Szkoda, bo bez tej wiedzy Trylogia Draco jest naprawdę świetnym fickiem.

Mój codzienny rytuał to: otwieram FanFiction.Net, Forum Literackie Mirriel, Forum Drarry, Forum Snarry i sprawdzam, czy nie ma czasem nowych rozdziałów lub też może pojawił się jakiś nowy fick, a wtedy już tylko… czytam. Pochłonęłam całkiem niedawno książkę Rainow Rowell Fangirl, której bohaterka, Catch jest pisarką bardzo popularnego fanfiction. I nagle poczułam do tej pozycji ogromny sentyment, bo ten świat jest mi bardzo bliski, cieszyłam się jak dziecko z każdego fragmentu dotyczącego ficków, nawet z tego, że autorka używała słownictwa związanego z tą społecznością. Ta pasja zostanie ze mną do końca, zawsze, gdy zatęsknię za danym uniwersum i pomyślę sobie, że autor nie wyda kolejnego tomu, to szybciutko ucieknę do mojego bezpiecznego miejsca, czyli Internetu i fanfiction.

Strony z FF, które polecam:

FanFiction Net
Forum Literackie Mirriel
Archive of Our Own
Twój Net
HP forum
Forum Exlibris
Magica
Snarry
Drarry

Słowniczek:

Jeśli jesteście ciekawi lub też nie wszystko rozumiecie odnośnie samego słownictwa typu parring, slash to odsyłam Was do dwóch linków:


https://zireael07.wordpress.com/2011/12/26/slowniczek-fanfiction/


http://tanuki.pl/slownik/tag/fanfiction

Podzielcie się swoją przygodą z FanFiction! Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnego, to polecam spróbować – może akurat Wam się spodoba :) 

Pozdrawiam, 

Gaba

 

 

Print Friendly

8 przemyśleń na temat “FanFiction – studium przypadku”

  1. ~Limba pisze:

    Przypadkiem natknęłam się na Twój wpis o fanfikach. Dla mnie FanFiction było odkryciem dość niedawnym, choć okazało, że wiele moich dotychczasowych opowiadań to właśnie były fanfiki. Ja uwielbiam pisać dalsze ciągi albo dopisywać to, co zostało pominięte przez autora z takich czy innych powodów. Albo uczepić się jakiegoś drobnego szczegółu w fabule i popłynąć z prądem. Taki pierwszy fanfik napisałam po przeczytaniu ostatniego tomu Harry’ego Pottera (serii podstawowej, że się tak wyrażę). Tworzę do szuflady. Nie umiałam bowiem przypisać tych opowiadań do żadnego gatunku… Niedawno – tak z dwa miesiące temu – przekopując Internet w poszukiwaniu nowego sezonu „Miraculum: Biedronka i Czarny Kot” natknęłam się na FanFiction inspirowany tą kreskówką. I spłynęło na mnie natchnienie. Toż to kopalnia pomysłów! I jakoś tak… odważyłam się pokazać je światu. Może Ciebie też zaciekawią…

  2. ~Zaksiążkowany pisze:

    Cholernie ciekawy tekst!
    Szczerze, sam nigdy się w fanfiction nie zagłębiałem. Oczywiście, przeczytałem ich parę(bez tego przecież nie mógłbym się nazywać prawdziwym fanboyem!), ale nigdy za bardzo mnie nie pociągały. Może to za sprawą naciaganych paringów. Bardzo często, rzeczywiście między postaciami z ff w oryginalnym uniwersum występuje jakaś chemia, jadnak równie często na siłę shipuje się pary kompletnie do siebie niepasujące. I tak, wiem nie każde fanfiction opiera się na romansie, jednak większość z nich tak. I tutaj przechodzimy do kolejnego punktu, po prostu romansów nie lubię. Za to, gdy trafię na opowiadanie gdzie romansu nie ma, nie jest główna osią fabuły albo i romans jest, ale nietuzinkowo poprowadzony po prostu szaleję z radości i pochłaniam je w kilka godzin/ dni/tygodni.
    Pozdrawiam :)
    P.S Mogłabyś mi podać link do opowiadania z paringiem Albus+Tiara(o ile oczywiście go masz), z chęcią zobaczyłnbym jak potyczył się ich romans

  3. Rety, wiesz że nie miałam pojęcia o tym hmm.. kierunku?? Kurcze, aż mi głupio ;) I jak dla takiego zielonego ludka jak ja to wpis genialny ;)

  4. ~ania pisze:

    Jednym z plusów rosnącej popularności „Fangirl” jest idąca za nią liczba nowych tekstów dotyczących fanficów na blogach recenzenckich. Zwłaszcza, że tematy fandomów są szczególnie rzadko poruszane, a czytanie o zainteresowaniach poniekąd poza-książkowych to dla mnie zawsze duże zaskoczenie. Ale i źródło uśmiechu na twarzy. Moja przygoda z fanfiction zaczęła się chyba od Dramione; całkowicie przez przypadek natrafiłam najpierw na grafiki pairingu, a potem zaczęłam szukać na własną rękę. Fascynuje mnie koncepcja takiego związku, a autorzy ff prześcigają się w coraz to nowych odsłonach – zawsze wynajdując coś nowego. Pamiętam, że kiedyś baaardzo shipowałam też Harry’ego z Hermioną, nawet nie wiedziałam, że są ostatnio coraz bardziej popularni. Dla mnie podczas czytania było to oczywiste, że będą razem – ku mojemu późniejszemu zaskoczeniu.
    Później sięgnęłam po fici z anime/mangi „Attack on titan”, bo zakochałam się w pairingu Levi’ego oraz Mikasy (a jeden z nich uświadomił mi jeden z największych bólów czytelników fanficów – to uczucie, gdy autor nie kończy swojej historii; aż krzyczeć się chce z frustracji!). Poza tym zagłębiałam się w uniwersa gier video, chociażby z serii „Final Fantasy”.
    Jeśli chodzi o „Teen Wolf” to dosłownie wszędzie widzę ten serial i miliony pairingów (w tym Sterek), ale jak na razie minęła mi ochota na oglądanie…
    Po twoim wpisie mam ochotę znowu ochotę na fanfici, po dłuższej przerwie.

  5. ~Ryuuga pisze:

    Awww, wpis o fanfictach! Awwww! I jeszcze tyle znajomych nicków i tytułów! Awww! I nawet link do mojego Twój.netu, nie żeby tam się dużo uchowało po tych wszystkich zawieruchach. Awwwww.
    Strasznie przyjemna lektura. Awww. No.

    A, zabrakło mi mojego ukochanego „Secrets” (drarry). I widzę, że nie ma nikogo sprzed 2003/2004. Ech, kto to poza mną pamięta :(

    1. gabaokey pisze:

      Cieszę się bardzo, że wpis się spodobał! Już długo za mną chodziło napisanie coś o fanfiction, bo w sumie jest to dla mnie temat rzeka – mogę o fickach gadać bez przerwy, przyzwyczaiłam się, ze znajomi już mnie ignorują, a tu w końcu można z kimś porozmawiać! :)
      Miałam wymieniać jeszcze kilka ficków, ale lista wyszłaby mi strasznie długa, z drarry chciałam jeszcze dodać „Bond”, „Życie na gorąco”, „Tajemnice”, „Cor Celatum”, „Nikt jeszcze nie umarł od złamanego serca” (ryczę za każdym razem, jak czytam ten fick), „Srebrna tkanina”, „Czarna kawa, samotna noc” i jeszcze wiele innych, które kocham :) Musiałabym chyba zrobić osobny wpis z Polecankami :)

      Powiem szczerze, że ja zaczynałam przygodę z ff w liceum, to było bardziej 2005 r., więc ominęły mnie te pierwsze ficki. Niestety. Pamiętam za to słynne „Harry Potter i płomien miłości” – co to był za tekst! :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Gaba

  6. ~Aleksandra pisze:

    Jej, przypomniały mi się czasy, kiedy sama katowałam ff. Te do Harry’ego tylko czytałam, ale naprawdę wkręcona byłam w Shaman King – był taki czas, że czytałam absolutnie wszystko, co dotyczyło tego anime i sama pisałam opowiadanie. Z tego okresu mam jeszcze kilka naprawdę dobrych przyjaźni, choć wycofałam się już parę lat temu. Nadal mimo to czasem podczytuję kilka blogów- dotyczących SK, ale i innych filmów czy seriali.
    Ludzie piszący i obracający się wokół ff zawsze są najwspanialsi na świecie – nieważne co wymyślisz, czego szukasz, niemal zawsze znajdziesz się ze zrozumieniem i kimś, kto cię wesprze – powie, że to fajne, to niekoniecznie, ale może jednak coś z tym zrobisz. No i nie musisz tłumaczyć dlaczego akurat ta para/bohater/film/książka/co tam chcesz, est najwspanialsze – to się w społeczności zawsze rozumie samo przez się :D
    Pozdrawiam

    1. gabaokey pisze:

      Dokładnie! To mi się podoba w tej społeczności, że nawet najbardziej dziwny parring nie jest krytykowany, tylko „o kurczę, oni rzeczywiście mogą do siebie pasować!” :) Cudne! :)
      Chyba każdy fan ff miał jakiś swój ulubiony fandom, ja zaczęłam od Pottera i do dziś czytam, ale po drodze zebrało mi się jeszcze kilka innych fandomów. W sumie cały czas odkrywam nowe :)
      Cieszę się, że przypomniałam Ci ff – super, że wciąż ludzie je piszą i czytają!
      Pozdrawiam serdecznie,
      Gaba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook