„Moje serce i inne czarne dziury” Jasmine Warga – dojrzała powieść o depresji

488475-352x500

Powieść Jasmine Warga wywołuje wiele skrajnych emocji, od wzruszenia, smutku, po szczęście i rozbawienie. Przede wszystkim jednak podejmuje temat często pomijany i lekceważony, jakim jest depresja. „Moje serce i inne czarne dziury” na długo utkwi mi w pamięci, nie tylko przez swoją mocną historię, ciekawych i skomplikowanych bohaterów, ale głównie przez nowy punkt widzenia – dostrzeżenie problemu depresji oraz tego, jak bardzo poważna jest to choroba.

Aysel chce umrzeć, dlatego szuka Partnera do Samobójstwa. Jako córka mordercy nie ma już siły żyć. Bez przerwy musi znosić pełen wyrzutu wzrok matki oraz szepty i oskarżenia na szkolnych korytarzach. Nie potrafi pogodzić się z tym, co się stało – wtedy na stronie dla samobójców poznaje Romana. Z pozoru przystojny i fajny chłopak, jednak spotkało go coś strasznego i po tym wydarzeniu nie może się pozbierać. Aysel chce poznać powód jego depresji. Wspólnie zaczynają planować własną śmierć. Tylko co jeśli, Aysel dzięki Romanowi odnajdzie powód do życia?

Warga postawiła nas przed trudną tematyką, napisała powieść z jednej strony młodzieżową, ale z drugiej też niesamowicie dojrzałą i potrzebną. Zbudowała napięcie, poprzez odliczanie poszczególnych dni, stworzyła postaci, do których czytelnik od razu się przywiązuje i co ważne, dała mi emocjonalnego kopa. Przyznam, że dawno nie płakałam podczas czytania książki. Ta historia całkiem mnie rozbroiła, moje nerwy i opanowanie. Od połowy powieści miałam gulę w gardle i zaczerwienione oczy. Pisarka powinna do tej pozycji dołączyć paczkę chusteczek, bo bardzo przydają się w trakcie lektury!

Autorka stworzyła powieść ukazującą smutek i zmęczenie życiem. Jej bohaterowie mają za sobą traumatyczne przeżycia, nie radzą sobie ze swoimi emocjami, mają dosyć pustej egzystencji i rozpaczy, która zżera ich od środka. Książka przepełniona jest ich przygnębieniem, ale też nadzieją, którą zaszczepia w sobie Aysel. Czy jednak sama nadzieja wystarczy? Do samego końca trwa się w oczekiwaniu na to, co zrobią postaci. Książka ma melancholijny klimat, niesie za sobą mocne i skomplikowane przesłanie oraz uczy nas jednego – warto żyć i nie wolno się poddawać. Może brzmi to banalnie, jednak w odniesieniu do tej powieści są to ważne i istotne słowa.

Warga przyjęła styl typowo młodzieżowy – lekki, przystępny i prosty. Potrafi oddać emocje bohaterów, jak i plastycznie ukazać tło fabuły. Narracja jest pamiętnikarska, a historia ukazana została z perspektywy Aysel. Autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na głównym temacie, czyli samobójstwie – wtrąceniami dotyczącymi muzyki klasycznej, fizyki czy innych zainteresowań postaci zbudowała bardzo autentyczną historię oraz delikatnie odwróciła uwagę czytelników od dramatycznej tematyki książki. Nie jest więc kiczowato i nienaturalnie.

Główna bohaterka książki jest zarazem bezpośrednia i zamknięta w sobie. To typowy, sarkastyczny typ bohatera, który ma trudności z wyrażaniem swoich emocji. Aysel długo zajęło zrozumienie pewnych spraw i skonfrontowanie się ze swoim strachem przed rozmową z bliskimi. Roman z kolei to już inna sprawa – jego historia całkowicie złamała mi serce. Na pierwszy rzut oka wydaje się jednym z tych popularnych i przebojowych nastolatków. Jednak są to tylko mylne pozory – to postać trzymająca się na uboczu, będąca niejako w tle głównej bohaterki, ale mająca istotny wpływ na fabułę. Roman jest enigmatycznym bohaterem, do samego końca nie wiadomo jak postąpi – pisarka świetnie zbudowała napięcie i pewną aurę niedostępności wokół tej postaci.

Autorka podejmując się tematu samobójstwa, mogła albo odnieść spektakularną porażkę lub też sukces. Ta powieść jest szokująca, pomysłowa i jak już wspomniałam, bardzo emocjonalna. Książka mocno skupia się na uczuciach bohaterów, a Warga mogła popaść w niej w zbyt mroczny i przez to może nawet groteskowy, niemal egzaltowany klimat. Warga, ukazując tło fabuły, wplatając trochę ironicznego humoru i prostych dialogów, sprawiła, że sama historia i bohaterowie nabrali autentyzmu. Często w tego rodzaju pozycjach, szczególnie młodzieżowych mam wrażenie, że jest zbyt dramatycznie, a postaci zaraz wybuchną z nadmiaru emocji. Tutaj bohaterowie trzymali swoje uczucia na wodzy, byli wycofani, ukrywali się pod płaszczykiem normalności – jednak ich smutek był prawdziwy.

„Moje serce i inne czarne dziury” to powieść, którą polecam czytelnikom młodszym, starszym i zupełnie już dojrzałym. Ta książka uczy, wzrusza i uświadamia wiele ważnych kwestii – na początku przyciąga kontrowersyjną fabułą i szokującym początkiem, w którym bohaterowie obmyślają własną śmierć, aby później skłonić do chwili refleksji. Jak już wspomniałam, tego rodzaju książki są po prostu potrzebne – mogą wesprzeć osoby dotknięte depresją, ale również pomóc zrozumieć tę chorobę tym, którzy nigdy nie mieli z nią styczności. Podsumowując, Jasmine Warga pisząc tę książkę, wykonała kawał świetnej roboty.

Ocena: 5/5

Recenzja: Gabriela Rutana 

Recenzja powstała we współpracy z portalem,

Lubimy Czytać

INFORMACJE:
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Burda Książki
Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Kategoria: młodzieżowa,
Liczba stron: 312

Print Friendly

7 przemyśleń na temat “„Moje serce i inne czarne dziury” Jasmine Warga – dojrzała powieść o depresji”

  1. ~Ola pisze:

    Bardzo ciekawa książka, polecam!

  2. ~ pisze:

    Koniecznie muszę przeczytać!
    A tymczasem zapraszam na mojego, dość świeżego bloga http://ksiazkidobrejakczekolada.blogspot.com/ :)

  3. ~Rayofthesun pisze:

    Bardzo ciekawa recenzja.Na pewno kiedyś przeczytam tę książkę, bo wydaje się interesująca, ale po licencjacie pisanym o depresji(4 lata temu już się „nadepresjonowałam” i muszę chyba jeszcze poczekać.
    P.S Bardzo podoba mi się styl Twojego pisania.

  4. ~GeeWay pisze:

    Recenzja brzmi ciekawie, ale zdecydowanie nie dla mnie na teraz. Każda książka ma swój czas.Teraz mam flow na bardziej pozytywne książki:)

  5. ~chiyome pisze:

    Mam zamiar poczytać coś o depresji. Może sięgnę po tę książkę?

    1. ~Paulina pisze:

      Polecam ” Spójrz mi w oczy, Audrey” :)

  6. Ojjej… aż się wczułam przez Twoją recenzje, znaczy książka musi być naprawdę poruszająca. Muszę zdobyć! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook