Jakie prezenty kupię sobie pod choinkę? Zestawienie nie tylko książkowe!

PREZENTY!

Już dawno przekonałam się, że jeśli chodzi o prezenty, to wolę kupować sobie je sama. Wiem, co lubię i mam swoją listę „must have”, która cały czas się rozrasta. Dlaczego by nie sprawić sobie samemu prezentu pod choinką? Postanowiłam zrobić listę książek i nie tylko, które chciałabym sobie kupić i pewnie też to zrobię. Jedyny minus takiej zabawy – niestety to Ty wydajesz pieniądze na swój prezent. Eh, szkoda. Chociaż! Czemu mielibyśmy nie mówić sobie nawzajem, co chcemy dostać? To naprawdę bardzo ułatwia sprawę! Nie bójmy się wyznać: wieesz, ja to bym chciała…

Książkę „Promyczek” Kim Holden. Boże, słyszałam o tej powieści tyle dobrego, że od dawna bardzo chcę ją przeczytać! Nie zapomnę Promyczka, zostanie w moim sercu na zawsze, choć wylałam nad nim morze łez – w swojej recenzji pisze Lustro Rzeczywistości. Więcej mi nie trzeba, tę książkę muszę mieć!

Dystopijne „Silos” autorstwa Hugh C. Howey to rodzaj powieści, który prawdopodobnie nie kupuje się kobiecie w święta. Science-fiction? Że niby pod choinkę o zagładzie świata i ludziach uwięzionych w podziemiach niczym w puszce konserwy? Cóż, dla mnie bomba.

„Amerykańscy bogowie” Neila Gaimana to jedna z najbardziej kultowych pozycji fantastyki. A nowe wydanie tak bardzo kusi! I te cytaty! Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni. Może nazywać się miastem, ale bez księgarni nikogo nie nabierze. Potrzebne będą kolorowe karteczki!

„Shantaram” i „Cień góry” G. D. Roberts’a to książki, które mają świetne recenzje i zapowiadają wielką czytelniczą przygodę. Już opis wprawia mnie w konsternację: Shantaram to czytelniczy Święty Graal. Jeśli to prawda, to ja muszę mieć tę książkę!

„Pani Noc” Cassandry Clare, bo lubię jej pisanie, a kompletowanie tych wszystkich wydanych książek idzie mi jak krew z nosa. Serio. Mam trzy części „Darów Anioła” i już nawet nie pamiętam, co jest dalej. Kiedyś w końcu muszę kupić sobie całość tej serii razem z najnowszą „Pani Noc”. I ten cytat — Twoje miejsce jest tam, gdzie jesteś kochany. Niby banalny, ale tak trafny! Aż chciałabym dostać wycieraczkę z podobną sentencją.

A teraz pojadę po bandzie. Marzy mi się cała seria książek o Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich oprócz pierwszego tomu, który posiadam. Jeszcze nigdy się tak nie uśmiałam, jak podczas czytania tej powieści, dlatego, gdyby tak sobie dokupić resztę części… A potem zbankrutować.

Wilkołak pod choinką? Czemu nie! Słyszeliście kiedyś o Patricii Briggs i jest serii o Mercedes Thompson? W swojej kolekcji posiadam „Więzy krwi” i „Zew księżyca”, brakuje mi więc ponad 5 tomów, które można już znaleźć w polskich księgarniach. Nawet niedawno Fabryka Słów wydała cześć siódmą „Żar mrozu”. Och, tak bardzo chcę je mieć!

Czy świat poza książkami istnieje? Oczywiście i nawet mam kilka prezentów, które chciałabym sobie kupić i nie są to książki!

Kalendarz Jęczyduszy od porysunków, który nie dość, że bardzo by mi się przydał, bo mnóstwo rzeczy zapisuje w kalendarzu i dzięki temu mniej więcej ogarniam swoje życie, to jeszcze… te ociekające sarkazmem i narzekaniem obrazki! Kocham porysunki za ten kalendarz! 

Plakat…. uwaga, od porysunki. Bo jestem sama sobie sterem, żeglarzem, wkrętem i śrubokrętem! Miejsce na ścianie jest przygotowane. Tylko gwóźdź wbiję.

Kosmetyki tołpa. Uwielbiam kosmetyki tej marki i ich cudne opisy na pudełkach. Szczególnie kuszę mnie produkty do twarzy, a jakoś reprezentacyjnie trzeba wyglądać… 

Peeling kawowy Body Boom! Mam ten peeling już na wykończeniu i koniecznie muszę zrobić zapasy. To jeden z najlepszych kosmetyków, jakie miałam. Redukuje to, co nie lubimy, pięknie pachnie i zostawia skórę tak miękką, że to jest po prostu cud! 

giphy (3)

Płyty! Takie z muzyką oczywiście! Trochę się mi ich uzbierało przez cały rok. Zacznę może od Pawła Domagały i jego „Opowiem ci o mnie”. Paweł, opowiadaj! Dalej „Proxy” Julii Marcell, mimo że znam ją już na pamięć. I oczywiście mój Tom Odell i jego „Wrong Crowd”.

Kocham planszówki i marzę o posiadaniu gry „5 sekund” i „Ego”. To świetna zabawa, ale i sposób do spędzenia czasu z przyjaciółmi. Jak kończy się wino, to wtedy gra się najlepiej!

Notes, bo ostatnio potrzebuję go do pracy. Okazuje się, że jak sobie coś zapiszę, to później o tym nie zapomnę. 

To koniec mojego zestawienia prezentów, które chcę sobie kupić. Ta lista mogłaby nie mieć końca, wychodzi na to, że potrzebuję dużo ładnych rzeczy. Wpisujcie w komentarzach, jakie prezenty Wy chcielibyście sobie kupić! To naprawdę świetna zabawa!

Przygotowała: Gabriela Rutana 

Print Friendly

3 przemyślenia na temat “Jakie prezenty kupię sobie pod choinkę? Zestawienie nie tylko książkowe!”

  1. ~martii25 pisze:

    promyczek musze też przeczytac :) bardzo ciekawy blog zapraszam do mnie czekam na opinie:) http://czytelniamarty.blogspot.com/

  2. Promyczek <3 Ta książka niszczy serca, ale i daje ważną lekcje. Niezapomniana!

    1. Gaba pisze:

      Czyli pozytywnych opinii ciąg dalszy :D Jak najszybciej muszę kupić Promyczka :)

Odpowiedz na „GabaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook